GameWalk.pl

Witaj na platformie GameWalk.pl Network - Integrujemy najlepsze wortale tematyczne o grach w Polsce na PC, Xbox 360 i PS3 - wplącz się w naszą sieć!

GameWalk.pl
Powitajmy ELEX Info!

Powitajmy ELEX Info!

Sieć GameWalk.pl wzbogaciła się o kolejną stronę – wszystko wskazuj...

4. urodziny Cudów Thedas - Konkursy!

4. urodziny Cudów Thedas - Konkursy!

Jak co roku w rocznicę założenia wortalu Cuda Thedas przygotowaliśm...

Wygraj torbę Dragon Age II

Wygraj torbę Dragon Age II

Na naszym facebookowym profilu Cudów Thedas, właśnie została pobita...

Wiedźmin 3: Dziki Gon - zapowiedź!

Wiedźmin 3: Dziki Gon - zapowiedź!

Wszyscy fani Wiedźmina doczekali się informacji na którą czekali ...

KONKURSY z okazji Dnia N7!!!

KONKURSY z okazji Dnia N7!!!

Już wkrótce – 7 listopada wspólnie z fanami serii Dragon Age i Mass ...

Recenzja The Elder Scrolls Online

Data: sobota, 07 czerwca 2014
The Elder Scrolls

Because SHIT JUST GOT REAL



Stało się! Długo wyczekiwany przez wszystkich miłośników MMORPG moment. The Elder Scrolls wchodzi do Internetów. TESy mają za sobą lepsze i gorsze odsłony, jednakże nie ma chyba osoby, która nie byłaby ciekawa wersji MMO. Prace nad grą rozpoczęły się już w 2007 roku, jednakże oficjalna zapowiedź miała miejsce w maju 2012 roku. Długo wyczekiwana premiera odbyła się 4 kwietnia 2014. Czy będzie to wystarczająco innowacyjna gra, która spowoduje falę kończących się związków?
Na wstępie zaznaczę, że nigdy nie byłam ogromną fanką, ani znawczynią gier z gatunku MMO. Oczywiście od czasu do czasu zdarzało się w nie pograć i dobrze się przy tym bawić, ale TESO zmieniło moje podejście do tego typu rozgrywki.

Z czym w ogóle mamy do czynienia?



Pierwszym, co wita gracza to naprawdę bardzo ciekawy i zachęcający interfejs. Drugi dający sporo radości, acz trochę niepotrzebny i gadżeciarski aspekt to bardzo rozwinięty kreator postaci. Gracz może spersonalizować swoją postać do tego stopnia, że jest nawet w stanie wybrać rozmiar dłoni, czy stopy.
Podczas tworzenia postaci gracz może wybrać nie tylko rasę, płeć ( i masę indywidualnych cech aparycji), klasę postaci, ale również frakcję do której chce należeć: Pakt Ebonheart- sojusz pomiędzy Argonianami, Nordami i Dunmerami, Przymierze Daggerfall- sojusz między Bretonami, Redgardami i Orkami, oraz Aldmerskie Dominium- sojusz pomiędzy Altmerami, Bosmerami i Khajiitami. Dodatkową atrakcją może również być fakt, że tytuł ten jako jedna z niewielu gier z tego gatunku oferuję możliwość rozgrywki z widokiem z pierwszej osoby. Główny wątek fabularny opowiada o walce z Molag Balem, który zawarł sojusz z nekromantą Mannimarco. Daedryczny książę usiłuje połączyć Nirn i Oblivion. Akcja gry toczy się w Drugiej Erze, 1000 lat przed wydarzeniami z piątej odsłony serii The Elder Scrolls.

Zaczynamy zabawę



Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że gra jest dobra. Dlaczego? Pierwszym co rzuca się w oczy jest nienaganna grafika. Pod tym względem TESO mogłabym porównać do lekko podrasowanej Old Republic. Dzięki kreatywnemu odwzorowaniu świata Tamriel eksploracja mapy staje się ogromną przyjemnością, a i tutaj twórcy bardzo się popisali, bowiem obszar do zwiedzania jest ogromny i urozmaicony. Gracz ma okazję do zobaczenia niemal całego kontynentu. Śnieżna i surowa atmosfera Skyrim, górzyste rejony Morrowind… Te dwie lokacje gracz ma okazję poznać podczas pierwszej godziny rozgrywki. Trzeba przyznać, że TESO jest obowiązkowym punktem na liście wszystkich „turystów” zwiedzających Tamriel. Lokacje są niezwykle bogate w stosowną do prowincji florę i faunę.
Uroku grze dodaje również ogrom misji dodatkowych, a każda z nich okraszona jest swoją mini fabułą. Postacie są wyraziste i każda z nich może poszczycić się indywidualną osobowością. Jest to o tyle przyjemne, że nawet jeśli quest sprowadza się do prostych akcji polegających na przyniesieniu skradzionego itemu do zleceniodawcy to sprawia to przyjemność i nie nudzi się zbyt szybko. Już podczas pierwszych dwóch godzin gry zostałam wrzucona w wir wymagającej akcji, zabijania, kradzieży, polowania, zabijania, handlu, zabijania i jeszcze trochę handlu i pracy w kuźni. Czyli to co tygryski lubią najbardziej- wyzwanie. Warto również zaznaczyć, że początkowo gra nie jest zbyt łatwa i czasem napotkanie na swojej drodze kilku stworów może być wyzwaniem. Szczególnie, gdy główną rolę odgrywa brak doświadczenia i porządnego ekwipunku. Na pocieszenie dodam, że obycie z grą łatwo nabyć. Już po paru godzinach można się zorientować się z czym to wszystko się je.

A w wolnym czasie…



Nie mogłabym pominąć kwestii bardzo ożywiających rozgrywkę- mam na myśli łowienie ryb, rozbudowane kowalstwo i gastronomię, oraz zbieranie alchemicznych reagentów. Oczywiście to nie stanowi najważniejszych aspektów gry, jednakowoż pozwala to w dużym stopniu zagłębić się w świat Tamriel i poczuć się nie tylko jak gracz, ale i jak mieszkaniec kontynentu. Nie oszukujmy się- nic nie sprawia takiej frajdy, jak pierwszy od podstaw, własnoręcznie wykonany pancerz czy broń.
Droga rozwoju postaci nie pozostawia bardzo wiele do życzenia. Techniczne rzecz biorąc ten aspekt jest bardzo podobny do Skyrima. Poprawa umiejętności zależy od częstotliwości posługiwania się nią. Wraz z awansem postaci gracz otrzymuje możliwość przyznania punktu do wybranej przez siebie umiejętności, czy ataku specjalnego.

Oprawa muzyczna



Ogromnym plusem gry jest muzyka, która swą jakością nie odbiega od soundtracku z poprzednich części. To właśnie dzięki bardzo przyjemnej oprawie muzycznej, okraszonej skrupulatnie przedstawionym światem gry, sprawia, że zbieranie itemów czy polowanie stają się czystą przyjemnością i bardzo pomagają wczuć się w klimat danej lokacji.

Nie ma pośpiechu, panowie!



Ale niestety minusy TESO też się znajdą. Głównie mam tutaj na myśli serwery niewyrabiające przy dużej liczbie graczy. Rozgrywka zamienia się w film poklatkowy i zdecydowanie uniemożliwia dalszą zabawę. Europejskie serwery najlepiej działają o godzinach porannych lub późno w nocy. O graniu w ciągu dnia można zazwyczaj pomarzyć. Może to być następstwem zbytniego pośpiechu z wydaniem gry. Obecnie serwery nie są już tak bardzo kłopotliwe jak miesiąc temu.
Niestety system walki też nie zachwyca. Mimo iż jest on troszkę bardziej dynamiczny w porównaniu do poprzednich części serii wciąż jest on dość monotonny i ogranicza się do ciągłego klikania pojedynczych klawiszy.
Gra niestety niezbyt zachęca do współpracy z innymi graczami. Rozgrywka zazwyczaj toczy się podobnie jak w Skyrimie. Oczywiście daje możliwości do co-opa, lecz jest to zorganizowane w nieprzemyślany sposób. Innego usera można zaprosić do tzw. grupy, ale nie oszukujmy się, jest to zwyczajnie nieopłacalne i bardzo nudne zaledwie po jednym queście.
Częstym problemem z którym spotyka się cała rzesza graczy jest problem z zalogowaniem się, lub utworzeniem konta. Niekiedy zdarza się również nagły log-out, co powoduje silną agresję i może szkodzić osobom znajdującym się w otoczeniu gracza.

Słowo na niedzielę



Co można powiedzieć…? Po zapowiedziach gry oczekiwałam czegoś zupełnie przełomowego, a w zamian dostałam grę… dobrą. Po prostu dobrą. Nie przełomową, ale też nie złą. Ot dobrą. Mimo oczekiwań tytuł ten zalała dość spora fala krytyki, ale znajdą się też miłośnicy broniący ten tytuł przez samą sympatię do serii. I to właśnie jest to czym ta gra się broni. Jestem pewna, że gdyby nie sentyment do poprzednich tytułów z uniwersum Tamriel, TESO nie byłoby tak pożądane i wyczekiwane.

Teraz czas na skrajny subiektywizm



Mimo wszystko nie jest to gra na długie miesiące. Przez pewien czas można się zatracić w ogromnym i skrupulatnym uniwersum, nieograniczonej wręcz możliwości rozwoju i rzemiosła, ale… to chyba wciąż zbyt mało. Mimo tylu urozmaiceń po 3-4 miesiącach mija zachwyt i zauroczenie, a zostaje... pewnego rodzaju niedosyt. Niespełniona obietnica.

OCENA: 6/10



WADY


  • Uboga mechanika
  • Problemy z logowaniem, utworzeniem konta i log-out’y
  • Niezbyt dynamiczny system walki
  • Skąpy system współpracy między graczami


ZALETY


  • Rozbudowany, bardzo wciągający wątek główny
  • Duży, urozmaicony świat
  • Pogłębiona w stosunku do poprzednich części uniwersum psychizacja botów
  • Rozbudowany crafting
  • Bogaty kreator postaci
  • Ogrom misji dodatkowych
  • Nieograniczone (prawie) możliwości eksploracji
  • Spójny, dopracowany świat gry



Egzemplarz do recenzcji ufundowała Cenega Polska
Źródło: inSkyrim.pl  / Rozwinięcie